środa, 16 maja 2012

Awaria Hepa -y

Ostatnio coś stało się z moim odkurzaczem. Włącznik raz działał innym razem już nie, jednak najczęściej nie działał. Odkurzacz służy mi w pracowni, jako odsysacz pyłu przy obróbce materiałów. Postanowiłem zobaczyć, co stało się z tym wyłącznikiem, i jeśli jest uszkodzony to kupię w sklepie nowy.




Urządzenie trzeba rozbierać ostrożnie, żeby nie po urywać okablowania. Przed ściągnięciem obudowy trzeba wysunąć trochę kabla zasilającego, ~0.5 m.




Po otwarciu całości okazało się, że włącznik działa bardzo dobrze. Jednak po dłuższych oględzinach okazało się, że przy włączniku „czegoś” brakuje, zniknęło bez śladu. Okazało się, że trzpień włącznika wpada do rurki popychacza, i on niczego nie włącza (popycha). Przez dłuższą chwilę, w Google szukałem jakiegoś zdjęcia, które by mi pokazało tę część konstrukcji. Niczego nie znalazłem.


Najprostszym rozwiązaniem było wykręcenie włącznika i przykręcenie go gdzieś do obudowy, ale zrezygnowałem z tego. Przyklejanie plastykowych „zaślepek” do rurki popychacza też odpadło, bo nie posiadam kleju do polietylenu. Ale wpadłem na inne rozwiązanie. Zwiększyłem średnicę trzpienia włącznika za pomocą kawałka rurki termokurczliwej. Rurka termokurczliwa zapewni minimum elastyczności. Kilkanaście minut formowania rurek i obcinania ich, otrzymałem właściwy kształt.


Za formę służył mi śrubokręt, którego średnica okazała się odpowiednia. Jednak trzeba bardzo ostrożnie ogrzewać rurkę żeby nie zacisnęła się na formie. Równomierne ogrzewanie zapewni odpowiedni kształt elementu. Element jest zakładany na trzpień włącznika, wsuwa się lekko, ale z wyczuwalnym oporem, który jest zabezpieczeniem przed wypadnięciem.


Następnie odkurzacz zmontowałem. Włącznik działa. Odkurzacz znów może odsysać pył.