czwartek, 3 listopada 2016

Plakat

Nareszcie wydrukowałem plakat, zawierający szereg kamuflaży rakiet. Przeważnie rakiety są malowane nudno, nieciekawie (w przeciwieństwie do samolotów WW2). Podejrzewam że powodem jest fakt, że ich trwałość praktycznie jest chwilowa, i to nie dlatego że od prędkości odpadnie lakier :). Ale bez przesady, miło jest popatrzeć na fajnie pomalowaną rakietę, która za chwilę wystartuje.

Kupiłem tzw. antyramę, powszechnie używana do ekspozycji fotografii, a w przypadku takich wymiarów, do plakatów.


Umieszczenie między płytą a szybą plakatu nie było łatwe, bo szyba jest dosyć cienka, nic innego nie może dostać się między plakat i szybę. Nie chciałem pozostawić żadnych śladów po wewnętrznej stronie szyby. ale udało się bez potłuczenia szyby.



piątek, 28 października 2016

Atrament

Po raz kolejny skończył się atrament w drukarce, co wskazywał dziwny wydruk, o dziwnych barwach, jakby czegoś mu brakowało. Braki nie dotyczyły strony merytorycznej, lecz pewnych kolorów wydruku.
Po zaglądnięciu do kardridży, okazało się że skończył się jeden kolor, potem następny i następny. Z zadowoleniem stwierdziłem że odgadłem z oglądu wydruku jakich barw brakuje. Lecz na myśl o nalewaniu atramentu zadowolenie na chwilę zanikło. Gdy poprzednio nalewałem atrament, zlekceważyłem jego siłę barwienia, myśląc że zrobię to czysto i zachlapałem nim dłonie. Mydło, szczotka, nie wiele pomogły (pomyślałem o pumexie, ale uznałem to za zły pomysł). dopiero po trzech dniach dłonie wyglądały zadowalająco (to tylko dla ostrzeżenia).

Z obawami które miałem na myśli, sięgnąłem po latexowe rękawiczki. Niczym chirurg albo ginekolog, obejrzałem zabezpieczone dłonie, potem okazało się to dobrym posunięciem.

Wszystkie elementy

Dla oszczędzenia czasu używam każdej strzykawki do innego koloru.

Napełnianie
Największym problemem przy napełnianiu jest nabieranie strzykawką atrament z butelki. Gdy w butelce atramentu jest już mało igłą trudno jest do niego sięgnąć. Najdłuższe igły, jakie udało mi się kupić to 43mm. W żadnej aptece nie ma dłuższych. Igły muszą być grube, wtedy łatwiej naciągać strzykawką atrament.

Wkładanie kardridży


I stało się, chlapnęło - ale byłem zabezpieczony!
Czy to się opłaca? Jasne! Byle atrament był jak najlepszy.




środa, 31 sierpnia 2016

Poster 2

Nowy projekt plakatu wojennego do gry Dust i może innych ww2. Jak zawsze zadaniem postera jest budowanie patriotyzmu i uzasadnianie walki prowadzącej do zwycięstwa, zarówno w epoce i przy stole do gry (tylko żeby gra nie kończyła się awanturą).

Poster

Mechy typu Panther z systemem jezdnym typu adF (auf den füßen :)



sobota, 27 sierpnia 2016

Poster

Na potrzeby pewnej gry, zaprojektowałem plakat podnoszący morale, nie tylko grenadierów i zombii, ale też dowodzącego przy stole gracza.
Najpierw namalowałem szkic czołgu:


Następnie czołg przerysowałem w konwencji epoki, i wykonałem kompozycję, dodając Miki w stahlhelm M42:


Potem wydruk trafił na ścianę do dojrzewania:


niedziela, 3 lipca 2016

Concept art

Akwarela czyli speedart (szybkie naszkicowanie myśli):


Natomiast wczoraj na podwórku, mały kotek, taki szary dachowiec, zaatakował mojego psa, rzucił się, z pazurami. Niestety nie udało się tego sfotografować, byłem tak samo zaskoczony jak mój pies. Kotek szybko zniknął jak się pojawił. Mój pies bardzo płakał. Długo go uspokajałem. Na szczęście na lokalnych betonach kotek ma pazury wytarte, i obeszło się bez ran. Trzeba uważać na małe kotki, puchate kulki, tym bardziej że potem kotek dumnie spacerował i zastanawiał się jak znów wpiepszyć mojemu psu.

poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Maszyna do pisania XXI w.


Popularny notebook jest uniwersalnym urządzeniem jak i tablet. Właśnie ta uniwersalność jest przyczyną trudności a nawet niepowodzeń wielu użytkowników, nie będących informatykami. Dotarcie do pożądanych opcji, ich mnogość zajmuje czas i rozprasza. Użytkownik kupując komputer ponosi niepotrzebne koszty tej uniwersalności, dostając wiele opcji których nie potrzebuje, jak i nigdy ich nie użyje. Wiele osób potrzebuje tylko coś napisać, pismo na papierze, email lub news do serwisu społecznościowego.  Wielu piszących, na przykład urzędników, (mimo wysiłków informatyków) korzysta z komputera tak jak z maszyny do pisania: drukują pismo i tekstu źródłowego nawet na zapisują na dysku. Tyle razy to widziałem że już się nie dziwię, ludzie potrzebują prostoty, a pliki dla nich nie istnieją.

Obecnie, papieru produkuje się więcej niż kiedykolwiek, mimo technologii przesyłania i przechowywania plików, ludzie kochają papier. Zresztą z czasem dane zapisane na nośnikach znikną bezpowrotnie, albo nie będzie programów do ich odczytania, a papier przetrwa.

Idealne narzędzie, to maszyna do pisania. Na XXI wiek, elektroniczna maszyna do pisania. Proszę sobie wyobrazić maszynę, wielkość małego notebooka, magnezowa obudowa w kilkunastu kolorach, klawiatura, mały wąski wyświetlacz (jednocześnie pokrywa na klawiaturę), z tyłu mała drukarka atramentowa która potrafi drukować na arkuszach i papierze z rolki. Drukarka potrafi rozpoczynać drukowanie z wskazanego miejsca na papierze, posiada znacznik do ręcznego pozycjonowania papieru, miejsca od którego ma zacząć drukować. Standardowo urządzeniem można tylko pisać, można wykonywać proste ilustracje semigrafiką, ale też można do tekstu wstawić ilustrację z pendrive lub sieci, ponieważ urządzenie posiada porty USB, LAN i Wi-Fi. Niczego nie da się zepsuć bo do czegokolwiek nie ma żadnego dostępu. Myszka nie jest potrzebna, ponieważ nie ma systemu okienkowego.


Można edytować kilka tekstów jednocześnie, kopiować tekst między nimi, lub usuwać jego fragmenty.
Każdy tekst, każde wklepane słowo, automatycznie zostaje zapisane na dysku, a każda zmiana w tekście powoduje zapisanie kolejnej wersji pliku w formacie ODT. Wbudowane urządzenia sieciowe umożliwiają wysłać tekst mailem, jako załącznik, podając tylko adres odbiorcy.

Jakiekolwiek czynności konfiguracyjne można wykonać podłączając komputer do urządzenia, a nawet można dodać funkcję np. przeglądarki WWW, albo inną. System operacyjny maszyny jest na tyle okrojony (na przykład nie można plików usuwać, kopiować) że zapewnia względnie dobrą ochronę przed wirusami i samodzielnym namieszaniem na dysku.
Dopiero po podłączeniu komputera można na dysku wykonać dowolne operacje. Z maszyny można korzystać jak z zwykłej drukarki, po podłączeniu do komputera lub tabletu.
Czyż nie jest to idealne narzędzie dla ludzi piszących? W XX wieku były produkowane już takie maszyny do pisania, nie przetrwały próby czasu. Może były za duże, nieporęczne, nie miały USB, Wi-Fi?

Przedstawione urządzenie na ilustracji którą wykonałem, tylko przypomina laptop znanej firmy i jest to tylko niezamierzona zbieżność podobieństwa.

piątek, 1 stycznia 2016

Miki w nowym domu

Miki pierwszego dnia w moim studio:










Poranek następnego dnia.

Widok z okna.

Lubię takie poranki.

Trochę strasznie od huku petard.